UWAGA!

Jak daaaawno mnie tutaj nie było. Jednak jak już wcześniej pisałam, bardziej obecna jestem na stronie facebookowej. Dzisiaj chciałabym napisać, że blog zmienia swoją tematykę i od dzisiaj będę się skupiać na E-LEARNINGU.

 

Mam nadzieję, że to będzie trafny wybór. 🙂

Do zobaczenia!

Reklamy

SERIA HISZPAŃSKA

Cześć!

Na swojej facebookowej stronie (Po godzinach, Opowiada Ola.), jakiś czas temu wprowadziłam serię idiomów hiszpańskich. Jako, że od 8 lat uczę się tego języka i ukończyłam studia lingwistyczne, pomyślałam, że jest to fajny pomysł by się tą wiedzą z Wami podzielić!

Łapcie pierwszy IDIOM! 

#espanol1

🇪🇸🇪🇸🇪🇸

W przyszłym tygodniu zapraszam na nowy tekst! Będzie o Employer Brandingu!

A dzisiaj:

Idiom: Tener pocas luces być nierozgarniętym

18664286_448944128817810_6909833716874971467_n

➡️Tener to mieć i czytamy tak jak widzimy
a
➡️pocas to kilka (czyt. pokas)
a
➡️luces można tłumaczyć jako światła (la luz to światła) lub jak 2 osoba liczby pojedynczej od czasownika lucir (czyt. luθes, θ to spółgłoska szczelinowa, czytamy ją jak ‚z’ lub ‚c’ przez zęby (angielskie the).

Miłego poniedziałku!

 

NAUKA SŁÓWEK

Hey!

Kto się uczy aktualnie języka obcego?

Mam dzisiaj dla Was tekst z moimi radami jak uczyć się słówek.

Zapraszam!

Najprościej będzie jak na wstępie napiszę, że nie ma jednej i uniwersalnej metody nauki słówek. Każdy uczy się inaczej i stąd też narzucanie jakiekolwiek formy nauki, mija się z celem.

Radzić można jak najbardziej i udostępniać sprawdzone sposoby, tym ciekawiej jest potem się nimi wymieniać, tak ja to zrobię dzisiaj z Wami. Jednak poznanie danych metod, nie sprawi, że dla nas będą one skuteczne. Według mnie indywidualne sposoby, są najlepsze.

Pewne jest to, że słownictwo podczas nauki nowego języka obcego, jest niezbędne i to stwierdzenie, jest wszechobecnie znane. Niestety nasza pamięć nie jest niezawodna i często umykają nam słówka, szczególnie gdy przez jakiś czas ich nie wykorzystywaliśmy.

Co prawda niektórzy z nas posiadają wybitne predyspozycje językowe i przyswajanie i zapamiętywanie słówek przychodzi im z łatwością, ja należę do tych osób, które pomimo tego, że lubią uczyć się nowych języków, muszą poświęcać więcej czasu na zapamiętywanie słownictwa.

Nie ma co przedłużać i przekazuje Wam kilka rad, opracowanych na sobie:

  1. Warto porównywać języki z tej samej grupy językowej. Na przykład można uczyć się hiszpańskiego porównując niektóre słowa do języka włoskiego i oczywiście na odwrót. Ale UWAGA! czasami pojawią się tak zwane false friends, to znaczy, że np. po hiszpańsku caro to drogi a po włosku kochany, po włosku drogi to costoso a po hiszpańsku kochany to querido.

WYJĄTEK: Nie wiem jak jest z innymi językami, ja mogę po sobie powiedzieć, że znając angielski, znacznie łatwiej było mi uczyć się hiszpańskiego czy włoskiego. Można kojarzyć słówka i w większości przypadków, znaczenia są bardzo podobne. np. po angielsku commence to zaczynać a po hiszpańsku zaczynać to comenzar

  1. W dobie internetu, telefonów i tabletów, wykorzystaj to, że zawsze masz telefon przy sobie i ściągnij sobie ciekawą apkę np. memrise czy duolingo.
  2. Załóż sobie notatnik lub wykorzystaj również telefon do tego aby zapisywać słowa, które nagle pojawią nam się w głowie. Posłuży nam to do stworzenia mini słownika, by mieć przy sobie słówka, które kiedyś nam umknęły a z pewnością warto je znać.
  3. Korzystaj z fiszek. Chyba nie muszę tłumaczyć? Dodam tylko, że dzięki nim mamy świadomość, które słówka należy powtórzyć a które znamy już bardzo dobrze.
  4. Przy poznawaniu nowych słówek, przyjrzyj się ich zastosowaniu i spróbuj kojarzyć je z okolicznościami, w których są wykorzystywane.

A jakie są Wasze metody? Może coś mi podpowiecie. 🙂

Pozdrawiam, Ola 🙂

SZKOLENIA LEPSZE NIŻ STUDIA

Hey hey!

Taka kolej rzeczy. Podstawówka, gimnazjum (no, chyba już niedługo), szkoła średnia i studia.

Nie ukrywam. Zawsze w szkole szło mi dobrze. Angażowałam się pozalekcyjnie, jakieś kółka naukowe, gazetki, na studiach organizacja i tak dalej, wiecie nie tylko szkołą człowiek żyje.

I tak przechodziłam od jednego etapu szkolnictwa do drugiego, wiadomo zawsze się na coś narzeka, ale ogólnie miło wspominam lata nauki.

Na studia I stopnia poszłam podekscytowana, ciekawa nowej formy nauki, mieszkania poza domem i ogólna ocena biorąc pod uwagę wszystko czyli korzyści pozanaukowe, to ten czas był fantastyczny. Gdybym miała oceniać jedynie naukę, no to hmm polemizowałabym. Ukończyłam Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu, no generalnie uczelnia z całkiem dobrą opinią. Chyba trafiłam na zły wydział.. Uważam, że ze studiów lingwistycznych można wynieść więcej..Jestem takim człowiekiem, że w osobie wykładowcy czy nauczyciela muszę widzieć autorytet, jeśli takie uczucie się nie pojawia, automatycznie tracę motywację do nauki i zaczynam polegać na sobie w zdobywaniu wiedzy a według mnie to nie do końca o to chodzi.

Wiem, że na innych uczelniach lepszych niż UMK jest z pewnością inaczej, że wykładowcy są właśnie autorytetami. Tylko, że to mnie właśnie najbardziej irytuje, dlaczego nie możemy otrzymywać takiego samego poziomu na wszystkich uczelniach?

Studia też są specyficzne, bo pomimo tego, iż wychodzimy z założenia, że wybieramy je z własnego wyboru, więc teoretycznie chcemy na nie iść a nie do końca tak jest. Niektórzy zachowują się jakby trafili na dany kierunek z przypadku albo nie wyszli jeszcze z przedszkola. Jest to niezwykła zbitka różnych osobowości, które podnoszą poziom irytacji na studiach, ale wiem na to nikt nie ma wpływu, bo każdy ma prawo studiować.

Według mnie nie wszyscy powinni studiować. Nastała era opinii środowiska, że jeśli ktoś nie poszedł na studia, to schodzi na swego rodzaju margines, bo jak to można nie iść na studia i nie posiadania mgr przed nazwiskiem! A właśnie pewnie niektórzy odnieśliby większy sukces idąc do technikum czy zawodówki i zdobywając porządny zawód, by móc w wieku 20 pochwalić się wyuczonym zawodem, znaleźć dobrą pracę czy rozpocząć własną działalność. Tylko jak tu teraz iść do szkoły zawodowej lub technikum, gdy powoli przestają one istnieć.

Szkolenia spokojnie mogłyby zastąpić studia. Ze szkoleń korzystają osoby zdecydowane, wiedzące po co przychodzą na warsztaty, chcą się czegoś nauczyć, co skutkuje tym, że grupa ma wspólne wartości i cele. Co więcej każdy wykłada swoje ciężko zarobione pieniądze, więc motywacja wzrasta. Ze szkoleń można się o wiele więcej nauczyć, wymienić doświadczeniami, posłuchać osób bardziej doświadczonych a co więcej materiał jest konkretniejszy i jaśniej przekazany.

Zgadzam się w wielu branżach ukończone liceum nie wystarczy, dlatego ja kończę studia i to był mój świadomy wybór, ale wielu z nas poszło na studia, bo rodzice chcieli, bo znajomi szli, ale sam zainteresowany nie pragnął tego. Taka osoba np. po liceum pracując, mogłaby poszerzać swoją wiedzę właśnie poprzez szkolenia lub bycie słuchaczem na studiach. Naprawdę jest wiele możliwości dla ludzi nie chcących iść na studiach, tylko nikt o nich nie myśli, bo nie wie co może dać rynek a co więcej opinia o studiach jest tak silna, że pewnie jeszcze długi czas będziemy studiować z osobami, które minęły się z powołaniem i marnują swój potencjał studiując zamiast ukierunkować się na inny ster..

Co myślicie?

FB_IMG_1494581255313

Patetyczny tekst

Hey!

Dzisiaj krótko, ale zwięźle.

Miłego weekendu! 🙂

Tak łatwo przychodzi nam oceniać innych. Bez skrupułów przyklejamy im łatkę. Z trudnością pozbywamy się pierwszego wrażenia. Nie zastanawiamy się, że inni również nas oceniają i nie zastanawiają się nad naszym życiem, tylko interesują się tym co sami pomyśleli. Co taka mądra jestem, ktoś może przewrotnie pomyśleć.. Taka mądra jestem, bo sama walczę z zaprzestaniem oceniania innych. Kiedyś łatwo przychodziło mi szufladkowanie innych, ale teraz w 80% nie zwracam na to uwagi. Im człowiek jest starszy, tym mądrzejszy, tu się zgodzę. Zdobywamy więcej doświadczenia, poznajemy różnych ludzi i ich historię. Im więcej takich sytuacji tym zmienia się nasze myślenie.

Przecież po spojrzeniu na osobę, po tym gdzie pracuje, jak możemy kogoś ocenić, zresztą kim jesteśmy by OCENIAĆ. Jak człowiek sobie to uzmysłowi, że podświadomie przykleja komuś łatkę, czuje wstyd. W końcu co nas obchodzi co robią inni, to ich życie, tak samo jak innych nie powinno interesować nasze.

Ja wiem, ciężko jest, bo większość z nas dąży do tego by być akceptowana, pragniemy by inni myśleli o nas dobrze. Według mnie W 100% nie uwolnimy się od oceniania innych, prędzej czy później przemknie nam jakaś myśl.

Ważnym jednak jest by liczyć się ze zdaniem swoim i najbliższych, by czerpać radość od innych i po prostu czuć się szczęśliwym.

Nie chcielibyśmy by inni nas oceniali, bo błędna ocena (nie lubię tego słowa) bardzo boli i podcina skrzydła. Traktujmy innych jak sami chcemy być traktowani.

Do zobaczenia,

 

Ola!

CO TU ZROBIĆ

 

Dzień dobry! 🙂

Czasami przykro mi, że mam taki charakter jaki mam. Lubię siebie, ale wiem, że sama powstrzymuję się przed wieloma rzeczami. Lubię poczucie bezpieczeństwa, stabilności, zawsze potrzebuję planu. Planuję dzień, planuje tydzień, miesiąc, przyszłość. Planuję przyszłość, bo się jej boję. Chcę dobrze zarabiać, pracować w zawodzie i być zadowolona z siebie. Nie skończyłam jeszcze studiów jestem na 4 roku i na 1 roku podyplomówki i do tego pracuję. Nie jestem zadowolona z pracy, więc jestem w trakcie jej zmiany. Właśnie obecny etap sprawia, że nie lubię swojego zbyt ułożonego i zaplanowanego charakteru. Do czasu zmiany obecnej pracy myślałam, że moje zdobyte doświadczenia będą atrakcyjne dla pracodawców, wcześniej nie spotkałam się z krytyką. A tu co. Okazuje się , że wcale nie jest tak łatwo, szczególnie w obszarze HR i nie wiem czy nie będę zmuszona podjąć pracy w galerii handlowej, by lepiej zarabiać (bo to jest 1 z powodu zmiany pracy). Martwi mnie to, bo robię naprawdę wiele i znam języki, a pracodawcy nie są chętni do współpracy. Na pewno mnie to nie buduje.
Osoby z innym charakterem, po prostu zakasały by rękawy i faktycznie poszły pracować do galerii i dalej robiły coś w swoim kierunku a ja dalej się zastanawiam i czekam kolejny miesiąc z myślą, że w końcu jakaś ciekawa firma zechce ze mna współpracować.

Dlaczego się opieram przed galerią? Bo jak zacznę pracować w sklepie np. obuwniczym no to jak to się ma do HR a to jest kolejna pozycja w CV, która nie ma nic wspólnego z pracą w firmie np. międzynarodowej i ktoś może mi zarzucić, że nie mam odpowiednich kompetencji, bo rok czy dwa pracowałam w galerii, co według mnie nie jest niczym dyskwalifikującym, ale dla firm już może być.

Wszystko od razu widzę w ciemnych barwach, że nie znajdę dobrej pracy, że cała moja nauka i doświadczenie pójdzie na marne..

Osoby mi bliskie tłumaczą mi, że jestem jeszcze młoda, że gdzieś muszę zacząć i nie mogę oczekiwać nie wiadomo czego na początku, chociaż przyznają mi rację, że łatwo nie jest przy szukaniu pracy.

Nie chcę by ten post był pesymistyczny, bo ogólnie jestem pozytywną osobą i staram się widzieć wszystko w pozytywach, jednak ta sprawa bardzo mnie niepokoi.

Może ktoś z zewnątrz spojrzy inaczej na mój problem i pokaże mi inne spojrzenie na niego..
A tymczasem miłej niedzieli!!! Spacer obowiązkowy!

WIEDZA O ZAWODACH

HEY!

Wcale nie podoba mi się dzisiejszy rynek pracy..

Nie wiem czy to jest tylko moje spostrzeżenie czy jest to problem ogółu. Od pewnego czasu zauważyłam i to na swoim przykładzie, że pomimo tego, że w jakimś stopniu wiemy jakie zawody występują na rynku pracy, to nie zdajemy sobie sprawy z czym się wiążą konkretne specjalizacje.

Pobieżnie potrafimy, przynajmniej większość z nas, określić w jakiej branży dany zawód występuje i jakie zadania do niego należą, ale czy zwracamy uwagę jakie umiejętności czy kwalifikacje się z nim wiążą?

Niekiedy wydaje nam się, że dany zawód nie pasuje do nas, jednak gdy poznamy wymagane kompetencje może się okazać, że świetnie byśmy pasowali do stanowiska.

Trudno jednak jest uczyć się zawodoznawstwa mając już skończone studia czy kursy i pracować w zawodzie. Chociaż wszystko jest do zrobienia.

Uważam jednak, że taką formę poznawania rynku pracy a szczególnie zawodów powinno się wprowadzić w szkołach, już na etapie gimnazjum, czyli dla uczniów mających około 13 lat. Nie jest to za wcześnie, uczniowie będą mieli wystarczająco dużo czasu na poznanie możliwości jakie na nich czekają i dzięki temu łatwiej wybiorą później szkołę średnią. Liceum czy technikum są instytucjami ukierunkowanymi, poniekąd kształtują naszą przyszłą ścieżkę kariery, części uczniów trudno jest się później ‘przekwalifikować’ z wcześniej wybranego profilu.

Uświadamianie ich już we wczesnym etapie szkolnictwa a do tego przeprowadzanie testów np. testu Achtnicha, pomoże im określić samych siebie. Przecież skąd mają wiedzieć jakie kompetencje posiadają, jakie jeszcze zawody mogą wykonywać oprócz tych najbardziej znanych? To też jest edukacja a czy nie od tego są szkoły i dorośli?

Często sami nie wiemy jakie mamy umiejętności i kompetencje miękkie, a skąd mają to wiedzieć dzieci!!!!!!! Trzeba im to ułatwić i dać dostęp do szerokiej gamy zawodów, która cały czas się poszerza.

 

SERIA

Cześć!

Na stronie https://www.facebook.com/pogodzinach.szkolenia/ gdzie głównie dodaję posty, jakiś czas temu rozpoczęłam seria o nazwie [POJĘCIA HAEROWE] co ŚRODĘ dodaję po 3 pojęcia z obszaru Human Resources.

Postanowiłam, że tutaj również zacznę ją praktykować, bo nie każdy ma dostęp do Facebook’u.


Employer Branding– z angielskiego termin ten oznacza budowanie wizerunku pracodawcy. Mówiąc prościej, jest to postrzeganie pracodawcy przez pracownika. Employer Branding jest procesem kreowania wizerunku w oczach zatrudnionych. Prowadzi on do identyfikowania się pracowników z ideą firmy. Pracownikowi odpowiada również środowisko, w którym pracuje i chce dalej się w nim rozwijać i pozostać na dłużej.

Lean Management– tłumacząc na polski: szczupłe zarządzanie. Strategia Lean Management ma na celu dostarczenie klientom usług w jak najszybszy sposób zachowując jakość oraz poprawne zarządzanie załogą. Na te strategie składają się m.in. koncepcje takie jakie 5S, Kaizen, Kanban, TQM czy TPM. Wymienione koncepcje i ich tłumaczenie pojawią się w następnej części.

Exit Inteviewwywiad wyjściowy. Exit Interview jak po nazwie można się domyślić jest to rozmowa kwalifikacyjna na do widzenia, gdy pracownik odchodzi z firmy. Taktyka wywiadu wyjściowego nie zyskała póki co dużej popularności, jednak jest bardzo korzystna dla firmy. Pracownik żegnający się z firmą jest dużo bardziej chętny do oceny, nawet negatywnej współpracy. taka rozmowa może między innymi wykazać błędy w komunikacji zespołowej, w motywowaniu pracowników oraz ich oceny. Co więcej, jest to też sposób na pozytywne pożegnanie z pracownikiem, możemy poznać nie tylko krytykę, ale również dowiedzieć się jaki bagaż doświadczeń skompletował w naszej firmie.

Fajne czy nie?

 

Udanych Walentynek!!! Nie wiem jak Wy, ale ja lubię to święto, pomimo tego, że uważam, że miłość powinniśmy okazywać codziennie! 🙂

INTERVIEW

Cześć!

Chciałabym Wam przedstawić kilka, może kilkanaście 🙂  przydatnych zwrotów na rozmowie kwalifikacyjnej po angielsku.

Nie będę pisać pytań, ponieważ są one łatwo dostępne w Internecie. 🙂

  • na dole mały BONUS

FEATURES:

The most favourite features

resourceful- zaradny

cutting- edge- nowatorski

industrious- pracownicy

eager- chętny do pracy (eager beaver- pracuś)

diligent- pilny

open- minded- otwarty na

reliable- solidny

amusing- zabawny

strong- minded- zdecydowany

even- tempered- opanowany

cheerful- wesoły

goal- oriented- zorientowany/ a na cel

warm- hearted- serdeczny

The least favourite features

obstinate (stubborn)- uparty

conceited- zarozumiały

cowardly- tchórzliwy

forgetful- zapominalski

unreliable- niesolidny

vain- próżny

spiteful- złośliwy

scatterbrained- roztrzepany

self- contained- zamknięty w sobie

quarrelsome- kłótliwy

EXPRESSIONS

career path- ścieżka rozwoju

happy camper- szczęśliwiec

stress puppy- osoba lubiąca stres

keep your cool- utrzymać spokój

keep an eye on- mieć na oku

self- actualization- samorealizacja

set goals- wyznaczać cele

a load of- mnóstwo

job security- gwarancja stałego zatrudnienia

in the range of- w przedziale

trial period/ probationary period- okre próbny

fill the vacancy- obsadzić wakat

What sets me apart from other candidates is- To co wyróżnia spośród innych kandydatów to..

be attentive to details- zwracać uwagę na szczegóły

frankly speaking- szczerze mówiąc

cope- radzić sobie

Co zrobić gdy nie zrozumiemy pytania lub zestresujemy się??

Gdy nie zrozumiemy pytania: Could you rephrase a question, please? I am afraid that I didn’t understand it well. lub I am not sure if I understood it well.

Gdy się zestresujemy: Excuse me, I am feeling really stressed this interview is very important to me. Would you mind repeating this question once again, please?

BONUS= SKRÓTY UŻYWANE W MAILACH

AFAIK as far as I know

ASAP as soon as possible

B4 before

BTW by the way

cc carbon copy- send a copy to

IMHO in my humble opinion

msg message

prog programme

TAFN that’s all for now

TX thanks

 

źródło bonusa: Business English, Wydawnictwo Edgard, 2014 Warszawa

 

Udanej środy! 🙂

DZIADKOWIE

[post od serca]

Dzisiaj chciałabym odbiec od tematu i dodać tekst, poruszający temat dziadków.

Mam nadzieję, że Wam się spodoba i podzielicie się ze mną swoimi opiniami lub nawet wspomnieniami.

Czekam! 🙂

‘Ty sobie nie potrafisz tego wyobrazić.’ Dokładnie tak, nie potrafię i nigdy nie będę mogła. Czego? II Wojny Światowej. Za każdym razem, gdy odwiedzam moich 86- letnich dziadków słyszę to zdanie. Nie ma dnia żeby choć słówkiem nie wspomnieli o tragicznych wydarzeniach XX wieku. Urodzili się w 1931, więc ich młodość przypadła na lata wojny.

Każde pokolenie ma swoją historię. Jednak jak tu porównywać naszą młodość a młodość naszych Dziadków. Nie da się. Przykro mi bardzo, że pokolenie wojny już odchodzi. Jest już coraz mniej ludzi z takimi wspomnieniami, którzy mogą nas wiele nauczyć, między innymi tego by inaczej spojrzeć na wiele spraw. Słuchanie swego rodzaju kartki z pamiętnika daje obraz zupełnie innej rzeczywistości. Pomaga nam uświadomić sobie, że kiedyś to czym my teraz się przejmujemy, mogło być błahostką. Problemy były, są i będą, jedne są ważniejsze inne mniej, jednak wszystkie ważne i nie można ich bagatelizować. Gdy odrywamy się od naszego życia codziennego i wsłuchujemy się w dawne opowieści, doceniamy jak łatwo nam teraz można osiągać swoje cele a jak wbrew pozorom łatwo się żyję.

Zastanawiam się co jeszcze się wydarzyło, ale już umknęło dziadkowej pamięci.

Nie umknęło im jednak to jak wrócili do domu i nie poznali swojego mieszkania, jak walizki Dziadka były przeszukiwane, jak oficer niemiecki zaproponował Babci i jej matce podwiezienie do domu, jak wojna zabrała mojemu 18- letniemu Dziadkowi, Rodziców. Można by było wymieniać wiele takich historii i z pewnością co inni Dziadkowie tym mniej lub bardziej przerażające obrazy. Przyjaźń z tamtych czasów też jest inna, o wiele silniejsza niż dzisiejsza. Podczas wojny wszyscy trzymali się razem, pomagali sobie nawzajem, byli jak bracia i siostry. Do dziś, chodź dzielą ich spore odległość dzwonią do siebie a jak jest okazja to i na kolację czy kawę się spotykają. Żal jest Dziadkom, nie tej odległości, jednak tego, że po niektórych zostały już tylko wspomnienia.

Podziwiam moich Dziadków nie najbardziej za to, że przeżyli, ale za to, że w tak okrutnych i niesprawiedliwych czasach udało mi się wykształcić się i ułożyć sobie życie. Moja Babcia w ostatniej chwili dostała się na uniwersytet, wzbroniono jej dostępu ze względu na nazwisko. A Dziadek? Dziadek został sam z cztery lata młodszą siostrą. Sprostał zadaniu, zaopiekował się i wykształcił siostrę i siebie.

Babcia do dziś pomaga mi w tłumaczeniach angielskich, bo została anglistką a Dziadek wraca wspomnieniami do Chin, Bułgarii, Niemiec i wiele innych miejsce gdzie spędził wiele miesięcy może nawet lat na delegacjach służbowy, związał się z przemysłem kolejowym.

Babcia mówi, że teraz żyję mojej siostry i moim życiem. Cieszy się z naszych sukcesów i strofuje gdy ‘odbija nam palma’. Co pozostało nam, wnuczkom? Wspierać ich, szanować i choć czasem pomarudzą to przemilczeć to i doceniać to, że w wieku 86 lat ludzie czasu wojny wiedzą i rozumieją co to jest selfie, hejter i insta. Moi Dziadkowie to osoby czasu, biegną razem z nim. Nie straszne im jest żadne nowe pokolenie.